| Opryskiwać jednak co |
| Opryskiwać jednak co 5-7 dni to rzecz kosztowna, a nie zawsze potrzebna. Jeśli przez 7 dni nie było dłuższych deszczów, to I opryskiwanie nie było potrzebne. Dlatego stosując ten zabieg należy kierować się prognozami pogody. W wielu krajach rozwinęła się specjalna sadownicza służba sygnalizacyjna. Bada ona na przykład stan rozwoju grzyba w liściach na ziemi, bada układy baryczne w atmosferze i na tej pod-.?Uuwie podaje, czy trzeba zaczynać opryskiwanie. Sygnały takie |K)daje najczęściej radio. System ten stosujemy już od paru lat I w Polsce. Są także i inne sposoby powiadamiania sadowników. W powiecie nowosądeckim na niektórych z daleka widocznych wzgórzach ustawia się specjalne chorągiewki. Po wsiach jeździ leż radiowóz i ogłasza, jaka jest sytuacja. Po dłuższych deszczach, w czasie których wystąpił okres krytyczny i mogła zajść infekcja, służba sygnalizacyjna bije na alarm. Sadownik robi rachunek swego ochroniarskiego sumienia. Dwie Kwatery zdążył opryskać przed deszczem, ale jeszcze jedna jest nie opryskana. Uratować go może tylko środek interwencyjny. (Milicza, że infekcja mogła zajść jakieś 20 godzin temu. Wystarczy więc opryskać drzewa cieczą siarkowo-wapienną, która poradzi parchowi nawet w 24 godziny po infekcji. Jeśli jednak z jakichś względów zabieg ulega opóźnieniu, stosuje captan albo syllit. |