| Bardziej skomplikowana |
| Bardziej skomplikowana jest sytuacja, jeśli chodzi o wilgotność powietrza. Mierzymy ją w procentach tzw. wilgotności względnej. Jeśli w danej przestrzeni w powietrzu jest tyle pary wodnej, ile się jej może zmieścić, to mówimy, że powietrze jest nasycone parą wodną, a jego wilgotność względna wynosi 100%. Jeśli powietrze zawiera o połowę mniej pary wodnej, to jego wilgotność względna wynosi 50%-. Mogłoby się wydawać, że najlepiej byłoby przechowywać owoce w wilgotności względnej 100%. Powietrze jest wówczas tak kompletnie nasycone parą wodną, że owoce nie mogą wcale transpirować. Na ich powierzchni utrzymują się stale nawet kropelki rosy. W takich jednak warunkach na owoce rzuciłyby się pleśni i spowodowałyby ich szybkie zgnicie. Nie możemy przeto utrzymywać tak wysokiej wilgotności powietrza w przechowalni. Musimy znaleźć kompromis. Utrzymujemy wilgotność nie za wysoką, aby uniknąć gnicia, ale i nie za niską, aby nie dopuścić do zbyt intensywnej transpiracji. Takim kompromisem jest wilgotność względna 85-90% w przechowalni zwykłej, a 90-95%i w chłodni. Do pomiarów wilgotności względnej w przechowalni służą specjalne przyrządy, zwane psychrometrami. Jeśli stwierdzimy, że wilgotność jest za niska, wylewamy wodę na podłogę komory, aby podwyższyć poziom pary wodnej w powietrzu. Jeśli wilgotność jest za wysoka, obniżamy ją przez wietrzenie lub przez pochłonięcie nadmiaru wilgoci przez materiały higroskopijne. |